przez AgentCiacho 2009-11-23, 20:19
I kolejny ^^, Trochę poważniejszy niż zwykle, i dzięki Laru za pomysł :*
***
Świt bladym karmazynem przebił powietrze,
Jak co dzień stoję tam, spokojnie czekając,
W tym świetle wszystko wydaje się bledsze,
Nawet jesienne liście kolor swój oddają,
Widzę go i wsiadam, wchodzę między ludzi,
Patrzę na obrazy za szybą widoczne,
To poranne słońce ich twarze przebudzi,
Lecz w półśnie trwa ich życie potoczne,
Już kolejna ulica, kolejny przystanek,
Ktoś wsiadł wysiadł, ktoś krzyknął w oddali,
I choć jesteśmy na ludzkości piedestale,
W codzienności życia wydajemy się mali.
"Przywykłem do nich - kocham te gwiazdy jeziora,
Ciemne mgłą oddalenia, od gwiazd nieba krwawsze.
Dziś je widzę, widziałem zapalone wczora,
Zawsze mi świecą - smutno i blado - lecz zawsze...".